środa, 15 października 2008

Horny Toad

Kobiety maja przechlapane. Zastanawialiście się nad tym? Od kiedy zkończyły13 lat na każdym kroku jakiś fagas proponuje im seks. Tak, serio. Od momentu kiedy przestaje przypominać oberżniętą deskę faceci robią wszystko by wskoczyć im w majtki.

By uniknąć posądzenia o pedofilię od teraz za obiekt seksualny uznajemy dziewczyny od 16 lat w górę. Mam kumpla prawnika, postawił sprawę raczej jasno.

Ale wracając: za każdym razem kiedy facet jest miły dla dziewczyny, za każdym razem gdy się uśmiecha to chce podupczyć (dodane do słownika Worda). To właśnie dlatego to nie działa. Kupowanie kwiatów, zapraszanie do kina, uganianie się, dmuchanie i chuchanie- kobiety były na to uodparniane od samego początku. Mamusia co córki: „Pamiętasz Jacusia? Pożyczył ci foremkę. Nie daj się! Jemu chodzi tylko o zabawę w doktora!”.

To, że czasem nam się uda jest całkowicie przypadkowe. Mniej więcej to same jak dopadnięcie nieostrożnej sarny. Darwin nazwał to doborem naturalnym. I to się sprawdza. Mamusie które się sparzyły pouczają swoje córki by były ostrożniejsze. Dlatego za czasów Mieszka I dupczyło się łatwiej. Mnie też to boli.

Kobiety mają ciężko. Menstruacja, rodzenie dzieci i proponowanie ciupciania na każdym kroku. I nie wciskajcie mi kitu, że jesteście inni! Bóg zbudował nas tak samo i we wszystkich nas krew krąży tak samo (w niektóre miejsca bardziej niż inne). Bogu dzięki, że dziewczyny nie umieją czytać w myślach… a może szkoda. Oszczędziło by to trochę czasu. Każdy facet z wielkim napisem „SEKS” unoszącym się nad głową.

- Cześć Tomek! Co u ciebie?
- Ciupcianie! Seks?!
- Dzięki. U mnie dobrze.
- Dupczenie. Cycki! OOOOOOSTRE rżnięcie?!
- Nie, nie. Ale miło, że pytasz. Jestem zajęta. Wybacz śpieszę się. Pa!
- Fuck!

I tak. To było tłumaczenie z męskiego na ogólny.

Brak komentarzy: